wtorek, 31 grudnia 2013

La dolce vita

Dziś powracam myślami do Włoch, kraju, który za każdym razem mnie uwodzi, zaskakuje smakami i zapachami. Dla tych, którzy w Italii byli niech będzie to pretekst do wspomnień, dla innych zachęta to odwiedzenia tego fascynującego kraju.
Jednym krótkim wpisem nie jestem w stanie zaprezentować Wam całego piękna Włoch, mam jednak nadzieję, że obudzę w kimś ducha podróżnika i smakosza. Moje podróże poza zwiedzaniem są też, a może przede wszystkim podróżami kulinarnymi, bo przez co innego, jak nie przez kuchnię można najlepiej poznać kraj!



Na początek zapraszam na kawę do Bolonii, na głównym placu Piazza Maggiore. Nie wiem, czy jest to najlepsza kawa, pewnie nie, ale sam fakt wypicia jej w tym zabytkowym miejscu, naprzeciw kościoła San Petronio sprawia, że każdy powinien zakosztować tego smaku.


Jeszcze lepszą energią emanuje Piazza San Marco w Wenecji. Najlepiej odwiedzić to miejsce z samego rana, unikniecie wtedy tłumu turystów tłoczących się w kolejce, aby dostać się do Bazyliki Św. Marka. Piękne, poranne światło odkrywa zupełnie inną Wenecję, ale o tym w innym poście.


Prawie każda  włoska restauracyjka w swojej karcie posiada Prosciutto e Melone, czyli cudownie rozpływający się w ustach, dojrzały melon oraz szynka parmeńska. Tej przystawki we Włoszech ominąć nie można.


Rzymska kawiarnia Antico Caffè Greco di Roma z 1760 roku- obowiązkowe miejsce dla każdego rzymskiego bywalca.


Włoskie Carpaccio z polędwicy wołowej, z parmezanem i rukolą


Caprese di mozzarella di bufala na Piazza Navona zaspokoi nawet najbardziej wybredne podniebienie.
A Wam z jakimi smakami kojarzą się Włochy?