piątek, 19 czerwca 2015

Czerwcowe beglossy


Dziś dotarło do mnie czerwcowe pudełko beglossy. W tym miesiącu firma kurierska się spisała i box był w moich rękach z samego rana. Zapraszam na krótki przegląd.



Najbardziej cieszę się z kredki do ust Lord and Berry. Ma piękny matowy, wiśniowy kolor, łatwo i miękko się rozprowadza i jak narazi mocno się trzyma na ustach. Cudo! 


W pudełku znalazłam też miniaturkę tuszu do rzęs IsaDora. Fajny pomysł, na wakacyjne wyjazdy i do torebki sprawdzi się świetnie.


Poza tym 15 ml kremu Charmine Rose B-Hypo Cream SPF-30. Filtr na plus, trochę przeraża mnie ilość składników w tym produkcie, ale zobaczymy, trzeba dać mu szansę.

Szampon Prosalon z olejkiem arganowym. W ubiegłym miesiącu dostałam maskę do włosów z tej samej serii, że bez rewelacji. W związku z tym z szamponu 50g cieszę się umiarkowanie. Zapach jak najbardziej ok.

Veet krem do depilacji, każda z nas zna. Ja takich specyfików raczej nie używam, bo na to trzeba czasu, więc preferuję maszynkę, ale wykorzystam.

Glov Quick Treat, bardzo ciekawy produkt, chętnie przetestuję. Ekspresowe usuwanie makijażu za pomocą rękawicy, wielokrotnego użytku. Obsypany nagrodami i obecnie must have.

Maska do twarzy Purederm, w moim przypadku łagodząca po opalaniu. Podoba mi się.

Pudełko zawiera 7 produktów, w tym 4 pełnowymiarowe, wersja D.