piątek, 4 kwietnia 2014

Organique lip balm


Wiosna w pełni aż chce się żyć! Dziś na blogu będzie kolorowo i pachnąco, a to za sprawą Organique lip balm orange sorbet. Tak się złożyło, że koniec marca to też koniec mojego ostatniego balsamu do ust. Już od jakiegoś czasu chciałam wypróbować Organique i teraz skorzystałam z okazji, zwłaszcza, że obecnie możemy kupić dwa balsamy do ust w cenie jednego! 


Organique lip balm możemy znaleźć w czterech smakach i zapachach: kokosowe ciasteczka, wiśniowe cukierki, czekoladowy mus i pomarańczowy sorbet.


Ja zdecydowałam się na ten ostatni, pachnie wyśmienicie!


Organique lip balm to naturalny, pielęgnacyjny balsam do ust, dostajemy go w metalowym słoiczku o pojemności 15 ml. Ja nie jestem zwolenniczką balsamów w sztyfcie, więc dla mnie jest to najwygodniejsze rozwiązanie.


Balsam nie daje koloru, ale ładnie nabłyszcza usta, nie lepi się i od razu daje uczucie ulgi, gdy usta są spierzchnięte, czy suche.


No i skład, sprawa bardzo ważna, a w tym przypadku przemawiająca zdecydowanie na zakupem. Zawiera naturalne olejki roślinne: rycynowy, awokado, ze słodkich migdałów, oliwę z oliwek, oraz woski: carnauba i pszczeli. Nie zawiera konserwantów.


Do tej pory używałam kultowego już balsamu Carmex, jak widzicie opakowanie przeszło już swoje :) Jestem z niego bardzo zadowolona, uchodzi za jeden z najlepszych kosmetyków pielęgnacyjnych do ust w USA i w świecie celebrytek i makijażystów. Nic w tym dziwnego, bo naprawdę sprawuje się świetnie. Przeszedł ze mną całą zimę, stosowany solo lub pod pomadkę i nigdy się na nim nie zawiodłam.


W moim carmexowym słoiczku widać już denko, a ja lubię zmieniać kosmetyki, więc teraz czas na Organiqe lip balm, myślę jednak, że Carmex jeszcze nie raz zagości w mojej kosmetyczce.

Carmex - 8,99 zł
Organique lip balm - 29,90 zł